środa, 26 grudnia 2012

...Christmas

Hej :3 Teraz zupełnie nie o One Direction tylko o mojej dzisiejszej przygodzie. :P
Wieczorem około 17 wybrałam się z Lori i Elizabet (to takie przezwiska) chodzić po kolędzie.
Oczywiście przy 2 pierwszych domach śmiałyśmy się ale później wzięłyśmy się w garść i szło gładko. Przy jakimś domu stał wieeelki pies. Bałyśmy się go ale w końcu poszłyśmy. Śpiewałyśmy "Wśród nocnej ciszy"
Drzwi otworzyła nam baba (tak ja określę bo była >wredna)Po zakończonym śpiewaniu mówi do mnie :"A czemu takie duże dziewczyny mają kartkę. Chyba umiecie same śpiewać". Normalnie zaraz bym jej przywaliła ale się powstrzymałam. Jedynie pomyślałam "A co ci kurwa do tego". Zasadniczo miałam kartkę ale no nie śpiewałam z niej. A później dobiło mnie te słowa :"Macie może rozmienić 10 zł?" Elizabet powiedziała tak po 5 i mamy drobne 5 zł. No to ona na to :"To Dajcie ta 5 i te drobne."Kurwa żal jej było rozmienić na 5 i dać nam. A co było najdziwniejsze że pod koniec dała nam 5 zł .W T F
Oczywiście dzisiaj miałyśmy wielką konkurencje więc wszystkich kolędników których spotkałyśmy obrażałyśmy. Szczególnie przyczepiłyśmy się do 2 chłopaków. Dlaczego? zapytacie. Odpowiem prosto nudziło nam się. Jeden z nich miał włochatą czapkę i zaczełśmy na niego wołać "Baran". I dawałysmy odgłosy "beee". Taaak wiem jestesmy chamskie ale cuż tak nas stworzono. Ogólnie zebrałysmy 145 zł (nie chwale się -.-) Ja i Elizabet 50 a Lori 45. Powiecie becauze <czy jakos tak>odpowiem bo raz z nami nie była :P.
                                                                     To tyle bay /Wiki

PS Oj zapomniałam dodac jak myslicie kto był najbardzie zboczony?
a)JA
b)LORI
c)ELIZABET
Odpowiadajcie w kometarzach. :P
A oto nasze zdjecia :
Ja oczywiście z deską


Lorii (jeszcze w domu

 Elizabet (w moim pokoju)                                    







II cześć: Nie sądziłam że się w nim zaurocze

Oczami [Wiktorii]
 Otworzył mi chłopak w kręconych włosach. Słodko się do mnie uśmiechnął.
-Hej piękna!!! Czy jesteś tą dziewczyną na którą Zayn wpadł?-Zapytał dalej się uśmiechając
Pomyślałam: 'Czyli ma na imię Zayn. Słodko!!!'
-Tak to ja! Przez niego zepsułam sobie gitarę.-Powiedziałam
-Zaczekaj pójdę po niego-Powiedział. I pobiegł na górę
Za kilka minut za drzwi pojawił się Zayn.
Był ubrany w czarne spodnie z szelkami zwisającymi białą bluzkę i czarną marynarkę.
-Wyglądasz... WOW -Powiedział robiąc wielkie oczy.
-Dziękuje. To co pojedziemy?-Zapytałam patrząc na zegarek ale to był żart tak naprawdę w sercu czułam że chce z nim przebyć resztę życia. Obawiałam się że to tylko złudzenie i nigdy nie zrobię znów takiego głupstwa.
-Oczywiście. Poczekaj na mnie wyprowadzę samochód-Powiedział to z takim głosem że mogłam przypuszczać że się boi o mnie.
Po 2 minutach wyjechał czarnym samochodem


Pomyślałam: 'Pewnie to bogaty rozpuszczony bachor. Mam nadzieje że nie'
-Wsiadaj- Wyszedł i otworzył mi drzwi. Ja posłusznie weszłam.
Po 10 minutach znaleźliśmy się pod knajpą. Kiedy wyszedł nagle tłum dziewczyn do niego podbiegł.
Skąd te dziewczyny tak na niego leciały. Nie jestem pewna ale on chyba nie jest sławny.
-Dlaczego te dziewczyny wariują na twój widok?-Zapytałam go
-Bo jestem Zayn z zespołu One Direction. Czy ty aby przypadkiem nie robisz sobie jaj?-Zapytał z uśmiechem który tak bardo polubiłam.
-Nie na serio mówię. Nie znam One Direction- Powiedziałam poważnym głosem
-Wchodź do środka to ci wszystko opowiem- Ręką otworzył mi drzwi.
Usiedliśmy w kącie gdzie nie było okien i nikt nas nie mógł zobaczyć. Zaczął opowiadać o Swoich kolegach: o Harrym którego spotkałam, o Niallu, o Luisie, o Liamie i wreszcie o sobie. Słuchałam z wielkim zaciekawieniem. Gdy skończył poprosił mnie bym z nim zatańczyła. Kocham tańczyć więc się zgodziłam. Nagle Zayn zaproponował że pójdzie po sok dla nas. Zostałam sama po ścianą i czekałam aż wróci nie chciałam wracać do stolika. Nagle przyczepił się do mnie jakiś pijak zaczął mówić że Zayn powiedział mu żeby zawiózł mnie do domu bo musi załatwić pilną sprawę. Ale nie uwierzyłam mu. Po chwili zaczął mnie ciągnąć za nadgarstki. Krzyczałam i próbowałam się uwolnić ale muzyka była za głośna nagle pijak stanął i spadł na mnie. Za nim ukazał się Zayn. Gdy tylko go zobaczyłam rzuciłam mu się w ramiona i pocałowałam go w ciepłe policzki. Czułam się w jego ramionach bezpieczna.
-Już dobrze może zawiozę cię do domu a najlepiej jak zanocujesz u nas.
Nie dałam rady mu odpowiedzieć łzy nie dawały mi nic wydobyć z ust jedyne co czułam to ciepło ciała Zayna. Po trudnym walczeniu z sobą powiedziałam przez łzy że niech zawiezie mnie gdzie chce oby był przy mnie.




I oto jest II część. Z góry przepraszam za błędy. Proszę komentujcie. I jeszcze jedno dopiero teraz zauważyłam że pisałam Zeyn zamiast Zayn przepraszam :\   





I część: Nie sądziłam że się w nim zaurocze

Oczami [Wiktorii]
 Przez szybę do pokoju wlatywały promienie słońca.Od 10 minut leżałam w łóżku ale nie miałam ochoty wstać. 'Dziś pierwszy dzień wakacji muszę zrobić coś odlotowego. Ubrałam się w czerwoną tunike na ramiączkach, jasne jeansy, i czerwone trampki. Zabrałam ze sobą gitarę bo nigdy jej nie opuszczam. Wyszłam z domu ok 10. Za 10 min byłam już pod parkiem. Idąc ścieżką z białych kamieni nagle coś na mnie wpadło. Przewróciłam się i upadłam na gitarę.
-Debilu jak chodzisz!-krzyknęłam zła-Patrz kurwa co zrobiłeś!!!
Oczami Zeyna  (W tym samym czasie) 
 Idąc ulicą zauważyłem że ścigają mnie fanki. Szybko uciekłem do parku. Obróciłem się by zobaczyć czy idą za mną. Nie przestałem biec. I nagle natknąłem się na kogoś.
-Debilu jak chodzisz!-krzyknęła blondynka. Na razie tyle zobaczyłem bo odwróciła się do swojej gitary.-Patrz kurwa co zrobiłeś!!!-krzyczała pokazując mi gitarę. I teraz mogłem  zobaczyć jej twarz.Oczy miała niebieskie. Lekko pomalowane oczy zaś usta wyjątkowo czerwone. Jednak nie były one pomalowane szminką. Przez jakieś 30 sekund tak się na nią gapiłem. Nagle usłyszałem jej głos:
-Może byś mi pomógł-Zawołała, była zła dało się usłyszeć
-Tak, tak już Ci pomagam-Powiedziałem budząc się z transu do którego jej uroda mnie doprowadziła-W ramach rekompensaty może dasz się zaprosić do knajpy.
-No dobrze, gdzie mieszkasz? Przyjdę do ciebie i pójdziemy razem. Ale żebyś nie myślał że masz jakieś szanse u mnie.-Powiedział swoim głosem w którym się zakochałem.
-Ok-Na kartce napisałem jej mój adres-Przyjdź ok 20
Ucieszyłem się że ta piękna dziewczyna się z nim spotka.
Oczami [Wiktorii]
 O godzinę 19 zaczęłam się ubierać. Założyłam niebieską sukienkę na której spoczywała niebieska koronka, szpilki niebieskie, i ubrałam naszyjnik sowę z niebieskimi oczkami. Makijaż zrobiłam delikatny bo nie lubię się malować. Wybiła godzina 19:30 wyszłam z domu bo ten adres znajdował się daleko. Po 20 minutach znalazłam się pod drzwiami willi. Jeszcze raz sprawdziłam czy to aby na pewno tutaj. Wszystko się zgadzało. Pomyślałam: 'Raz kozie śmierć'. I zadzwoniłam. Otworzył mi ...




Proszę was komentujcie. <3